Ile naprawdę ładuje się samochód elektryczny? Krzywa ładowania Tesli
Realne krzywe ładowania z Tesli zamiast danych z reklamy producenta: DC od 10 do 50% w kwadrans, Supercharger kontra Ionity i GreenWay, dlaczego 80→100% to strata czasu i po co komu AC 11 kW.
„Elektryk? Przecież to się ładuje godzinami". Ten tekst słyszę regularnie więc zamiast się kłócić, pokażę dane. Od nowości loguję każdą sesję ładowania mojej Tesli Model 3 Long Range RWD w TeslaMate, więc zamiast folderowych obietnic mam realne krzywe. Wybrałem z nich osiem - z mrozu, z 35-stopniowego upału, z marketowej ładowarki 60 kW i z nowych słupków 400 kW i policzyłem, ile naprawdę trwa ładowanie.
10 → 50%
11-16 min
na każdej szybkiej DC
10 → 80%
~34 min
DC, rozgrzana bateria
80 → 100%
+37 min
dlatego się to pomija
AC 0 → 100%
~8 h
11 kW, np. przez noc
Najpierw jedna rzecz, bez której te wykresy nie mają sensu: ładowanie DC nie ma stałej mocy. Auto ładuje się najszybciej przy niskim stanie naładowania (SoC), a im bliżej pełna, tym mocniej zwalnia - to tak zwana krzywa ładowania. Do tego dochodzi temperatura baterii: zimna przyjmuje mniej, przegrzana też. Dlatego „ładowarka 350 kW" mówi o słupku, a nie o tym, co dostanie Twoje auto.
Ładowanie DC poza siecią Tesli
Zacznijmy od sieci ogólnodostępnych. Sesje z wykresu poniżej łączy tylko auto - pora roku, temperatura i klasa sprzętu za każdym razem były inne.
Cztery sesje DC poza siecią Tesli. Przerywana linia to 200 kW - teoretyczny sufit Tesli na starszych ładowarkach z prądem 500 A. Obie krzywe GreenWay 400 kW przebijają go wyraźnie
Koniec listopada, −1,5 °C, wjeżdżam na Ionity z 6% baterii. Peak wyniósł 187 kW przy około 15% SoC i ani wata więcej, mimo że słupek ma w nazwie 350 kW. Dlaczego tylko tyle, wyjaśniam niżej - winne są ampery, nie mróz. Mimo to po 16 minutach auto miało 50%, a po 22 minutach 63% i mogłem jechać dalej. Zimą to zupełnie normalny wynik.
Ionity w Ostrawie, koniec listopada, -1,5 °C. Towarzystwo dopisało - obok ładował się Cybertruck na Polskiej rejestracji z mojego województwa.
GreenWay 400 kW w upale: test ładowania do pełna
Koniec czerwca, +34 °C, Port Radomsko przy A1 i nowe słupki GreenWay o mocy 400 kW. Start z 17%, peak 215 kW od razu na wejściu, 50% już po 11 minutach, 80% po 31 minutach. Gdybym wtedy odjechał, byłaby to wzorcowa przerwa na kawę.
Ale specjalnie zostałem do 100%, żeby zmierzyć to, o czym wszyscy mówią, a mało kto pokazuje na liczbach: odcinek 80 → 100% zajął 37 minut. Więcej niż całe ładowanie od 17 do 80%. A przecież te ostatnie 20% baterii daje dokładnie tyle samo kilometrów, co 20% w przedziale 10 → 30% które wpada w kilka minut. Stąd zasada: na szybkiej ładowarce nie czekaj powyżej 80%, chyba że naprawdę potrzebujesz pełnego zasięgu w trasie.
Nowe słupki GreenWay 400 kW w Porcie Radomsko - to tu Tesla przyjęła 215 kW i to tu przetestowałem ładowanie do pełna
Tę samą klasę sprzętu sprawdziłem też zimą. GreenWay 400 kW przy S7 koło Ostródy, około 0 °C, start z 11% (zielona krzywa na wykresie wyżej). Peak 230 kW przy 12% SoC (najwyższa moc, jaką moja Tesla przyjęła poza Superchargerem), 50% po ~13 minutach, 80% po ~33. Zima praktycznie nie wydłużyła ładowania, bo bateria była rozgrzana jazdą. Dla porównania starszy GreenWay 175 kW w czerwcową środę: peak 162 kW, 50% po 13 minutach. We wszystkich tych sesjach powtarza się jedno: do 50% auto dochodzi w 11-16 minut, a klasa ładowarki robi różnicę dopiero w drugiej połowie baterii.
Kaufland „60 kW", czyli marketing kontra Grafana
Na koniec sesja z ładowarki pod Kauflandem (te same urządzenia stoją pod Lidlami). Deklarowane 60 kW, a na wykresie z TeslaMate widać płaską linię: przez prawie całą sesję równe 50 kW, niezależnie od stanu baterii. Dopiero powyżej ~79% auto samo zaczęło schodzić z mocą. Inni użytkownicy zgłaszają to samo, więc to nie przypadek jednego słupka.
Sesja pod Kauflandem w TeslaMate: żółta linia mocy stoi jak przybita na 50 kW, choć słupek obiecuje 60 kW
To nie dyskwalifikuje takich ładowarek, ale zmienia ich rolę. 35 → 80% w 43 minuty to tempo dobre na duże zakupy, tylko że ładowanie pod marketami wcale nie należy do najtańszych. Moim zdaniem sensowniej jest doładować tam awaryjnie 10-20% i podjechać na tańszą, szybszą stację - na przykład Superchargera.
Dlaczego Tesla nie wyciąga 250 kW poza swoją siecią?
Wróćmy do Ionity: słupek 350 kW, a Tesla wzięła 187 kW. Nie zawiodło ani auto, ani ładowarka - tak wychodzi arytmetyka. Moc ładowania to napięcie razy prąd. Tesla Model 3 ma architekturę 400 V, a Supercharger potrafi chwilowo podać 625 A - i 625 A × 400 V daje właśnie 250 kW.
Tymczasem większość starszych ładowarek innych sieci zbudowano z myślą o autach 800 V: dają wysokie napięcie, ale prąd ograniczają do 500 A. Dla auta 400 V oznacza to sufit 500 A × 400 V = 200 kW - obojętnie, czy na obudowie napisano 300, 350 czy 500 kW. Dokładnie dlatego Ionity zatrzymało się na 187 kW. Co ciekawe, dotyczy to też słabszych urządzeń: ładowarka „180 kW" może podawać jeszcze niższy prąd i Tesla nie zbliży się nawet do 180. Dopiero najnowszy sprzęt, jak GreenWay 400 kW, podaje wyższe prądy stąd moje 215-230 kW na tych słupkach.
🏷️Chcesz wiedzieć o podobnych promocjach jako pierwszy?
Śledzimy oferty i przeceny sieci ładowania w Polsce. Jeden alert na email - bez spamu, tylko gdy coś naprawdę się opłaca.
Tesla Supercharger: to samo auto, inna liga
Na Superchargerze Tesla gra u siebie: pełne 625 A, autoryzacja przez podpięcie kabla i - jeśli nawigujesz do ładowarki - podgrzanie baterii przed przyjazdem (preconditioning). Trzy sesje na słupkach V4 250 kW pokazują, jak dużo zależy od tego ostatniego.
Ta sama ładowarka 250 kW, trzy zupełnie różne przebiegi. Zielona krzywa z Hradec Králové pokazuje, co się dzieje bez rozgrzanej baterii
Supercharger V4
Temp.
Zakres
Czas
Peak
Do 50%
Do 80%
Gliwice
+35 °C
6 → 69%
29 min
250 kW
14 min
-
Odolion
+8 °C
9 → 83%
36 min
239 kW
14 min
34 min
Hradec Králové
+18 °C
18 → 80%
33 min
151 kW
11 min
33 min
Gliwice, +35 °C: pełne 250 kW już przy 7% SoC - to się po prostu czuje, licznik dosypuje kilometry szybciej, niż czytasz ten akapit. Ale upał ma swoją cenę: 50% wpadło „dopiero" po 14 minutach, bo spora część energii szła na chłodzenie baterii i kabiny. Efektywność w skwarze wyraźnie siada, nawet jeśli peak wygląda spektakularnie.
Odolion, +8 °C: sesja wzorcowa. Peak 239 kW przy 9%, 50% po 14 minutach, 80% po 34 minutach. Jeśli chcesz wiedzieć, ile „normalnie" trwa ładowanie Tesli w trasie - to jest ta liczba.
Hradec Králové, +18 °C: najciekawszy przypadek, bo poszło gorzej niż w Odolionie przy chłodniejszej pogodzie. Peak ledwo 151 kW. Powód widać na zielonej krzywej: podjechałem z baterią nierozgrzaną i przez pierwsze ~11 minut auto grzało ją w trakcie ładowania, zamiast brać pełną moc. Dlatego zawsze ustawiaj Superchargera w nawigacji, nawet jak znasz drogę - auto zdąży przygotować baterię i odda Ci te kilkanaście minut z nawiązką. Mimo wszystko 18 → 80% i tak zamknęło się w 33 minutach.
Supercharger V4 nocą. Podjeżdżasz, podpinasz, auto samo się autoryzuje - i przez pierwsze minuty ładuje najszybciej, jak fizycznie się da
Ładowanie AC: nudne i właśnie dlatego najlepsze
Po tych wszystkich krzywych ładowanie AC to najprostszy wykres w tym artykule: Tesla bierze równe 11 kW praktycznie od 2 do 98%, bez peaków i bez czułości na temperaturę. Przykład z maja, +23 °C: od 20 do 100% w 6 godzin. Od bliskiego zera do pełna wychodzi około 8 godzin - czyli jedna noc, po której masz ~400 km zasięgu w trasie, a po mieście nawet 600.
Ważna rzecz: punkt AC 22 kW nic tu nie przyspieszy, bo limitem jest ładowarka pokładowa auta, a w Tesli Model 3 (i większości elektryków) przyjmuje ona maksymalnie 11 kW. Szkoda, bo 22 kW to byłaby idealna moc na zakupy. Auta, które faktycznie ładują 22 kW na AC, to rzadkość: Renault Zoe, Audi e-tron, Mercedes EQE i EQS (w części wersji za dopłatą ~4 tys. zł w konfiguratorze) czy starsze Tesle Model X.
Skoro AC jest wolne, powinno być tanie - i bywa. W wakacje najtaniej ładuje się na promocjach Orlen Charge (szczegóły promocji) i Budimex Mobility (opisałem ją tutaj). Poza promocjami warto znać ChargeEurope - ich ładowarki AC, często pod Polomarketami, kosztują 1,75 zł/kWh na stałe. A jeśli już potrzebujesz szybkiego DC pod sklepem, to 120 kW pod Biedronkami w abonamencie Powerdot ma więcej sensu cenowo niż Lidlowe 50 kW.
Co z tego wszystkiego wynika
Przerwa w trasie to realnie 20-35 minut, nie „godziny". Do 50% każda porządna ładowarka DC doładuje Twoje auto w 11-16 minut.
Ładuj w oknie 10-80%. Ostatnie 20% na DC kosztuje tyle czasu, co całe 17 → 80% - te same kilometry osiągniesz trzy razy szybciej niżej na krzywej.
Moc ze słupka to obietnica, nie gwarancja. Dla Tesli liczy się prąd: stare 500 A = maks. ~200 kW, Supercharger 625 A = 250 kW, a „60 kW" pod marketem potrafi znaczyć 50.
Nawiguj do ładowarki. Rozgrzana bateria to różnica między 151 a 250 kW na tym samym słupku.
AC 11 kW przez noc załatwia 90% ładowań. Szybkie DC zostaw na trasy - wyjdzie i taniej, i zdrowiej dla baterii.
Wszystkie dane w tym artykule pochodzą z mojego auta, które śledzę przy pomocy TeslaMate - jeśli ciekawi Cię, ile taki samochód realnie zużywa i kosztuje w dłuższym okresie, zebrałem rok jazdy Teslą w liczbach. A jeśli dopiero zaczynasz przygodę z ładowaniem, zajrzyj do poradnika ładowania od podstaw.
Policz, ile zaoszczędzisz na elektryku
Porównaj ceny ładowania DC albo sprawdź, czy elektryk w ogóle Ci się opłaca.